Co zrobić po otrzymaniu wezwania z urzędu skarbowego

Wezwanie z urzędu skarbowego z pewnością nie jest zdarzeniem, które możemy zaliczyć do tych oczekiwanych i przyjemnych. Związane z tym obawy są zazwyczaj tym większe im mniej wiemy o przysługujących nam uprawnieniach i ciążących na nas obowiązkach.
Jeśli jeszcze w dodatku przeczytamy, że jesteśmy wzywani jako sprawca wykroczenia skarbowego albo osoba podejrzana o popełnienie przestępstwa z ustawy o rachunkowości, to jest dalece prawdopodobne, że nasz niepokój wzrośnie.


Odbierać, czy nie odbierać?

Cóż zatem zrobić kiedy zapuka do nas listonosz z wezwaniem ze „skarbówki”?
W tym miejscu wielu zapewne powie – nie odbierać. Czy faktycznie możemy nie podejmować wezwań? Jeśli ktoś lubi ukrywać się przed listonoszem albo dzielnicowym, to oczywiście tak, tylko pytanie czy to załatwia sprawę. Opierając się na własnym doświadczeniu mogę powiedzieć, że niekoniecznie. Być może taka strategia odroczy problem, ale na pewno go nie rozwiąże.
W sprawach karnych skarbowych, zgodnie z zapisem art.113§1 k.k.s. stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania karnego, dlatego świadome niepodejmowanie wezwań, jak i brak reakcji po ich odebraniu nie rozwiązują problemu. Wprost przeciwnie, może to skomplikować sprawę, a w najgorszym wypadku spowodować, że zostaniemy przymusowo doprowadzeni przez policję, co wśród sąsiadów może nam przysporzyć dużej, aczkolwiek chyba nie do końca chcianej „sławy”.

art. 247. § 1. k.p.k. „Prokurator może zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie osoby podejrzanej albo podejrzanego, jeżeli zachodzi uzasadniona obawa, że:
1) nie stawią się na wezwanie w celu przeprowadzenia z ich udziałem czynności, o których mowa w art. 313 § 1 lub art. 314, albo badań lub czynności, o których mowa w art. 74 § 2 lub 3,
2) mogą w inny bezprawny sposób utrudniać postępowanie.(…)”

Oczywiście wszystko zależy od „kalibru” sprawy i nikt nas nie będzie ścigał listem gończym za nieterminowe złożenie deklaracji. Warto jednak poważnie potraktować każde wezwanie, bo możemy być niemile zaskoczeni, kiedy sprawa, którą uznaliśmy za błahostkę, okaże się dużo poważniejsza niż nam się wydawało.


Dlaczego przeczytanie całego wezwania jest takie ważne ?

Jeżeli już zdecydujemy się na odebranie wezwania zacznijmy od dokładnego zapoznania się z jego treścią.
Wiele osób kończy lekturę wezwania po przeczytaniu na kiedy zostali wezwani, po czym dzwoni do urzędu żeby się dowiedzieć o co chodzi, tymczasem wszystkie istotne dla sprawy informacje są zawarte w treści wezwania.
Wezwanie sprawcy wykroczenia skarbowego albo osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa skarbowego lub przestępstwa z ustawy o rachunkowości powinno zawierać:
– nazwę i adres finansowego organu postępowania, do którego jesteśmy wzywani
– imię i nazwisko wzywanej osoby
– w jakim charakterze oraz w jakiej sprawie i w jakim celu jesteśmy wzywani
– termin do którego powinniśmy się stawić lub oznaczenie konkretnego dnia i godziny
– informację o obowiązku osobistego stawiennictwa
– skutki prawne niezastosowania się do wezwania
– imię, nazwisko i stopień służbowy osoby, która nas wzywa.

art. 129. § 1. k.p.k. „W wezwaniu należy oznaczyć organ wysyłający oraz podać, w jakiej sprawie, w jakim charakterze, miejscu i czasie ma się stawić adresat i czy jego stawiennictwo jest obowiązkowe, a także uprzedzić o skutkach niestawiennictwa.”

Ustalenie przez kogo jesteśmy wzywani może nam oszczędzić niepotrzebnych nerwów i czasu, które stracimy przez wizytę w niewłaściwym urzędzie. Bo chociaż wydaje się to nieprawdopodobne, sytuacje kiedy zgadza się numer pokoju oraz dzień i godzina, na którą jesteśmy wezwani, ale okazuje się, że przyszliśmy do niewłaściwego urzędu, naprawdę się zdarzają. Byłem bezpośrednim świadkiem takiej pomyłki.

Kiedy już wiemy kto i w jakiej sprawie nas wzywa nadal nie ma sensu łapać za słuchawkę i dzwonić do urzędu żeby dowiedzieć się czegoś więcej niż to co przeczytaliśmy w wezwaniu. W treści wezwania dotyczącego wykroczenia lub przestępstwa skarbowego napisane jest dokładnie tyle ile musi i może być napisane i chociaż nie wiem jakich argumentów użyjemy, to żaden kompetentny urzędnik nie będzie podawał szczegółów sprawy nie mając możliwości zweryfikowania naszej tożsamości.

Czy musimy bezwzględnie stawić się w terminie wskazanym w wezwaniu?

Najlepiej byłoby tak właśnie zrobić, ale wiadomo, że z różnych powodów dotrzymanie wyznaczonego terminu może się okazać niemożliwe. Jeżeli nie pasuje nam wyznaczona godzina, lub chcemy przesunąć termin o kilka dni, wystarczy zadzwonić i ustalić to z urzędnikiem, od którego otrzymaliśmy wezwanie. Z pewnością nikt nie będzie nam robił z tego powodu problemów.
Jeżeli nie możemy się stawić ponieważ jest to spowodowane długotrwałą przeszkodą dobrze byłoby przesłać pisemne usprawiedliwienie wyjaśniając przyczyny naszej nieobecności i wskazać w jakim najbliższym terminie nasze stawiennictwo jest możliwe. Jeśli natomiast nasza nieobecność jest spowodowana chorobą powinniśmy załączyć zaświadczenie lekarskie.

art.117§2a k.p.k. „Usprawiedliwienie niestawiennictwa z powodu choroby oskarżonych, świadków, obrońców, pełnomocników i innych uczestników postępowania, których obecność była obowiązkowa lub którzy wnosili o dopuszczenie do czynności, będąc uprawnionymi do wzięcia w niej udziału, wymaga przedstawienia zaświadczenia potwierdzającego niemożność stawienia się na wezwanie lub zawiadomienie organu prowadzącego postępowanie, wystawionego przez lekarza sądowego.”


Kto nas może reprezentować ?

Gdy już zdecydujemy się wybrać do urzędu skarbowego, to musimy wiedzieć, iż należy to zrobić osobiście. Wysłanie w swoim zastępstwie żony, matki, szwagra, czy sąsiada, nawet jeśli udzielimy im pisemnego pełnomocnictwa, nie załatwi sprawy.
Żadna z ww. osób nie może nam również towarzyszyć podczas rozmowy z urzędnikiem, niezależnie od tego, czy sprawa dotyczy postępowania mandatowego, czy też jesteśmy wzywani jako osoba, która ma być przesłuchana w charakterze podejrzanego.
Jeżeli mamy obawy, czy poradzimy sobie samodzielnie mamy możliwość ustanowienia obrońcy, którym może być adwokat lub radca prawny. Pomoc profesjonalisty, szczególnie w poważniejszych sprawach, może nam zaoszczędzić niepotrzebnego stresu, skrócić postępowanie i co najważniejsze, spowodować, że jego wynik będzie dla nas korzystniejszy. Musimy przy tym pamiętać, iż obrońca występuje obok nas, a nie w naszym zastępstwie i również on nie może nas wyręczyć od obowiązku osobistego stawienia się na wezwanie.


Stawić się, czy wstawić się ?

I na koniec mała dygresja żeby nie było tak śmiertelnie poważnie. Nie wiem czym to jest spowodowane (domyślam się, że niektórym takie określenie może się wydawać bardziej poważne i „urzędowe”) ale wielu wezwanych anonsuje się słowami – „dzień dobry miałem się dzisiaj wstawić na wezwanie”. Oczywiście zdarzają się autentycznie wstawieni, którzy przed wizytą w urzędzie aplikują sobie stosowną dawkę alkoholu „na odwagę” i akurat w ich przypadku określenie „wstawiłem się” będzie jak najbardziej odpowiadało prawdzie.
Jednak żaden urząd skarbowy nigdy nikogo nie namawia, ani tym bardziej nie wzywa do wstawiania się, a pojawienie się w jego progach w stanie „wskazującym na spożycie” na pewno nie ułatwi nam załatwienia jakiejkolwiek sprawy.
Dlatego jeżeli będziemy zmuszeni wybrać się do urzędu skarbowego, to lepiej stawiajmy się niewstawieni, szczególnie jeśli celem naszej wizyty będzie odbiór samochodu wygranego w „Narodowej Loterii Paragonowej”. Bo oczywiście wyłącznie takich wizyt w urzędach skarbowych wszystkim czytającym ten tekst szczerze życzę.